środa, 11 styczeń 2023 09:23

"Musiałem tam być" - świadectwo z pogrzebu Benedykta XVI

Napisane przez Ks.Tomasz Rąpała
"Musiałem tam być" - świadectwo z pogrzebu Benedykta XVI fot. ks.Tomasz Rąpała

Tak się wszystko poskładało, że zaraz po ogłoszeniu daty pogrzebu papieża emeryta Benedykta XVI, w gorączce znikających biletów samolotowych do Rzymu, chyba jedynym jaki pozostał był lot z przesiadką w Monachium. Siedząc na lotnisku uświadomiłem sobie, że jest to ciekawy splot zdarzeń, bo przecież kardynał Joseph Ratzinger był biskupem tej właśnie diecezji. Miałem zatem chwilę czasu, żeby w tej tak bardzo ważnej dla mnie podróży do Rzymu przystanąć na chwilę i na tej monachijskiej ziemi.

Kiedy przybyłem już do Watykanu i zobaczyłem bazylikę św. Piotra w porannej mgle dziękowałem dobremu Bogu za dar życia tego wielkiego Papieża, Przyjaciela naszego Pana Jezusa Chrystusa.

Uroczystości pogrzebowe przeżyłem bardzo głęboko, z wielkim wzruszeniem. Tego nie da się opisać, nawet nie próbuję. Tam trzeba było być, żeby wewnętrznie móc przeżyć rozstanie z człowiekiem, którego przecież osobiście nie spotkałem, a był i jest mi tak bardzo bliski… Uczestnictwo w pogrzebie Benedykta XVI to dla mnie wielki zaszczyt i łaska! Są takie wydarzenia, w których trzeba po prostu uczestniczyć, trzeba zrobić wszystko, żeby BYĆ. To tak jakby odszedł ktoś z najbliższej rodziny... Teraz rozumiem jeszcze bardziej czym jest więź w tajemnicy wiary, w tajemnicy miłości naszego PANA Jezusa Chrystusa. W tej więzi spotykamy się sercami.

Benedykt XVI był i jest dla mnie przede wszystkim przewodnikiem w wierze jako bliskiej relacji z Chrystusem. Wiele mówił o religijności jako spotkaniu. Jest dla mnie niedościgłym wzorem kapłana oddanego Jezusowi bez reszty, kapłana, który w centrum doświadczenia postawił osobę Jezusa Chrystusa i przez to buduje Kościół – Ciało Chrystusa i nie może Go niszczyć przez własną deprawację. Był, jest i zawsze będzie dla mnie przykładem miłości Kościoła, który należy do Chrystusa a nie do nas. Benedykt XVI uczy mnie słuchania słowa Bożego i odpowiadania na nie. Tylko wtedy mogę iść za Panem a nie za własnymi poglądami, które tracą jakiekolwiek znaczenie. Uczy mnie, że jedyną Prawdą jest Chrystus, Prawdą, którą się medytuje a nie nad którą się dywaguje. W Prawdzie się żyje, a nie przeprowadza się nad nią eksperymenty. Medytacja bowiem prowadzi do uwielbienia Jezusa a dywagacja do tworzenia prywatnych folwarków pod emblematem „Kościół”. Uczy mnie wreszcie, że wiara żywa jest wiarygodna w czasie obecnego „szarego pragmatyzmu kościelnej codzienności, gdzie wszystko wydaje się, że idzie dobrze, przy czym mamy do czynienia z wiarą, która umiera” – jak mawiał Joseph Ratzinger.

Kiedy zobaczyłem na własne oczy trumnę z ciałem ukochanego Benedykta XVI, znikającą za kotarą  drzwi bazyliki piotrowej, moje oczy obmyły łzy wdzięczności za Pasterza, któremu bardzo wiele w życiu zawdzięczam. Jego życie jest strumieniem światła podczas zamglonych dni naszych czasów, także w Kościele. To światło będzie świecić coraz mocniej w sercach tych, którzy powrócą do Jego nauczania i świadectwa głębokiej wiary, która nie lęka się wilków. Nauka, którą głosił z mocą proroka będzie rozświetlała Kościół, w którym jest wiele grzechu, samouwielbienia i celebrowania siebie zostawiając Chrystusa na marginesie.

Długie życie Benedykta XVI było życiem człowieka prawdziwie spełnionego, wewnętrznie radosnego, starca o ufnej wierze dziecka zapatrzonego w oblicze dobrego Boga. Ostatnie słowa usłyszane przez pielęgniarza podsumowują wszystko co napisał i czym żył: „Panie, kocham Cię”. To jest potwierdzenie dla Kogo żył Benedykt XVI. Teologiczny Mozart, który żył liturgią głosił, że w niej „rozgrywa się przyszłość świata i Kościoła” - pozostanie dla mnie na zawsze świadkiem osoby Jezusa Chrystusa, w którego objęciach był i już będzie na wieki.

Dziękuję dobremu Bogu, że żyję w czasach pontyfikatu wielkiego papieża Benedykta XVI, a potem Jego cichej modlitwy niedaleko bazyliki piotrowej. Do końca mojego życia będę zgłębiał Jego pasję miłości osoby Jezusa Chrystusa – jedynej Drogi, Prawdy i Życia, a także Kościoła katolickiego, któremu ukazał na nowo, że jego centrum jest Chrystus Ukrzyżowany i Zmartwychwstały. I tego się trzymajmy!

OJCZE ŚWIĘTY BENEDYKCIE XVI – DZIĘKUJĘ!

Ks.Tomasz Rąpała

Ostatnio zmieniany czwartek, 12 styczeń 2023 20:51

Szukaj w serwisie

Search - K2 Improved Search Plugin by Offlajn
Przeszukuj - Kategorie
Przeszukuj - Kontakty
Przeszukuj - Artykuły
Przeszukuj - Doniesienia
Przeszukuj - Tagi

Nowości w serwisie

logo DT 300

ADRES: KURIA DIECEZJALNA

33-100 Tarnów, ul. Piłsudskiego 6
tel. centrala 14-63-17-300, fax 14-63-17-309
e-mail:kuria(at)diecezja.tarnow.pl

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej diecezji tarnowskiej umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

KCEM KANA

Please publish modules in offcanvas position.

INFORMACJA DOTYCZĄCA PLIKÓW COOKIES
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Czytaj więcej Polityka prywatności Informację cookies strony internetowej zapewnia diecezja.tarnow.pl