wtorek, 02 czerwiec 2020 18:47

Pandemia oczami tarnowskich misjonarzy - Kuba

Napisane przez Ks. Dariusz Pawłowski
Pandemia oczami tarnowskich misjonarzy - Kuba archiwum Wydziału Misyjnego

Ks. Dariusz Pawłowski ewangelizuje na Kubie od lipca 2018 roku. Miejscem jego posługi jest Santiago de Cuba, pierwsza stolica kraju. W swoim liście opisuje sytuację na przełomie wychodzenia z fali zakażeń koronawirusem, przy jednoczesnym wchodzeniu w poważny kryzys gospodarczy, objawiający się głodem coraz większej ilości ludzi.

Santiago de Cuba, 30 maja 2020 r.

Epidemia się kończy, ale kryzys dopiero zaczyna

Dzięki Bogu i żarliwym modlitwom, które odbywały się większości kubańskich kościołów w trakcie trwania epidemii, dziś już ten kryzys powoli zaczyna się kończyć. W samym Santiago de Cuba, gdzie posługuję, już od ponad dwóch tygodni nie zanotowano żadnego nowego zakażenia koronawirusem. Co prawda, wszystkie restrykcje nadal obwiązują. Nie możemy jeszcze organizować Eucharystii z udziałem wiernych – we Mszy św. uczestniczy co najwyżej kilka, kilkanaście osób. Z utęsknieniem czekamy na powrót dzieciaków na katechezę i młodzieży na cotygodniowe spotkania. Nie ma jeszcze możliwości wyjazdów na tzw. wioski, aby odwiedzać z posługą duchową tamtejsze wspólnoty. I mimo że sytuacja wygląda na względnie opanowaną, wciąż czekamy na „odmrożenie” życia społecznego, a co za tym idzie, również życia duchowego.

Jednak to, co nam spędza sen z powiek, to brak żywności. Z każdym tygodniem przybywa rodzin, którym doskwiera głód. Brakuje dosłownie wszystkiego. Począwszy od mięsa, przez ryż, aż po warzywa. Nawet jeśli coś się pojawi, to momentalnie tworzą się gigantyczne kolejki. Pomimo że większość produktów jest reglamentowana, to i tak nie starcza dla wszystkich.

Parę dni temu robiliśmy zakupy dla najuboższych w naszej parafii, którym comiesięcznie pomaga Caritas parafialna. Są to głównie starsze i schorowane osoby, które nie są w stanie codziennie wychodzić z domów, aby poszukiwać jedzenia w mieście. Ze względu na swoje dolegliwości nie mogą stać godzinami w kolejkach na upalnym słońcu. Nasze zakupy trwały… prawie tydzień. Dlaczego tak długo? Zakupy robiliśmy w 5 osób (tyle pomieści samochód). Najpierw trzeba znaleźć jakiś sklep lub bazar, gdzie można cokolwiek kupić do jedzenia. Potem odstać swoje w kolejce, żeby kupić np. olej i majonez – JEDEN olej i JEDEN majonez. Potem na koniec kolejki, godzina (lub dłużej) czekania i znowu zakup: każdy po jednej sztuce oleju i majonezu. I tak kilka razy. Następnego dnia znaleźliśmy sklep, gdzie akurat dostarczono tuńczyka w puszce, więc tym samym sposobem kupiliśmy większą ilość. I tak kompletowaliśmy paczki przez cały tydzień, aby jakkolwiek pomóc kilkudziesięciu rodzinom.

Dawniej rodziny otrzymywały od nas dwie siatki. Jedną z ryżem, a drugą z innymi produktami. Od czasu epidemii otrzymują tylko jedną. To już drugi miesiąc jak wręczamy paczki bez ryżu, bo go po prostu nie ma, choć ryż jest tu podstawowym produktem żywieniowym. Widziałem raz w sklepie ryż importowany, gdzie kilogram kosztował 8 dolarów. Warto dla porównania wspomnieć, że przeciętna emerytura wynosi 10 dolarów (słownie: dziesięć) – miesięcznie! Ten ryż prawdopodobnie pochodził z hoteli, które teraz wszystkie są zamknięte.

Chcielibyśmy w naszej parafii pomagać większej liczbie rodzin, bo i dzięki ofiarności osób z Polski (i Polaków z zagranicy) są na to środki finansowe, ale nie zawsze jest możliwość za te pieniądze coś kupić.

W przyszłym tygodniu prawdopodobnie będziemy mogli już wyjeżdżać na wioski, więc otworzy się furtka do kupienia czegoś bezpośrednio u rolników. Oby! Bo głód w naszym mieście jest coraz większy.

Niestety kryzys dopiero się zaczyna i potrwa pewnie przez lata. Prawdopodobnie turyści nieprędko wrócą i pewnie też nie tak liczebnie jak dawniej, co będzie niestety podtrzymywać istniejący kryzys.

Na szczęście osoby należące do Kościoła, nasi wierni, nieustannie modlą się w intencji całej Kuby. I głęboko wierzymy, że Bóg nas nie zostawi, ale będzie nas wspierał w naszym nieszczęściu. Tak, jak nas wspierał i uchronił przed rozlaniem się fali zakażeń. Całą naszą nadzieję pokładamy w Bogu i do Niego się uciekamy przez wstawiennictwo Maryi, Dziewicy Miłosierdzia z El Cobre, Patronki Kuby. Niech Wam wszystkim Dobry Bóg błogosławi.

Ks. Dariusz Pawłowski

Kuba

Ostatnio zmieniany piątek, 05 czerwiec 2020 10:32

Szukaj w serwisie

Search - K2 Improved Search Plugin by Offlajn
Przeszukuj - Kategorie
Przeszukuj - Kontakty
Przeszukuj - Artykuły
Przeszukuj - Doniesienia
Przeszukuj - Tagi

Nowości w serwisie

logo DT 300

ADRES: KURIA DIECEZJALNA

33-100 Tarnów, ul. Legionów 30
tel. centrala 14-63-17-300, fax 14-63-17-309
e-mail:kuria(at)diecezja.tarnow.pl

Administrator danych osobowych informuje, że wszystkie dane osobowe na stronie internetowej diecezji tarnowskiej umieszczone zostały za zgodą osób, których dane dotyczą lub umieszczone są na podstawie prawa.

KCEM KANA

Please publish modules in offcanvas position.

INFORMACJA DOTYCZĄCA PLIKÓW COOKIES
Informujemy, iż w celu optymalizacji treści dostępnych w naszym serwisie, dostosowania ich do Państwa indywidualnych potrzeb korzystamy z informacji zapisanych za pomocą plików cookies na urządzeniach końcowych użytkowników. Pliki cookies użytkownik może kontrolować za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Dalsze korzystanie z naszego serwisu internetowego, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej oznacza, iż użytkownik akceptuje stosowanie plików cookies. Czytaj więcej Polityka prywatności Informację cookies strony internetowej zapewnia diecezja.tarnow.pl